• Wpisów:2
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 23:42
  • Licznik odwiedzin:1 244 / 1184 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Był sobotni ciepły dzień..Ewelina jak zawsze o tej porze biegała w parku niedaleko swojego domu.Mieszkała w małym miasteczku gdzie wszyscy wszystko o sobie wiedzieli..Nie chciała tu mieszkać chciała wrócić do Poznania do swoich starych " gratów ". Tu była sama.Nie miała nikogo. Prócz dwójki wiecznie pracujących rodziców. Była sama praktycznie 24 h. na dobę. Tego dnia miało się to zmienić....
Biegnąc , zagapiła się i wpadła na chłopaka , gdy podniosła na niego wzrok , osłupiała. Stał przed nią wysoki , blondy z niebieskimi oczami jak ocean. Jego uśmiech powalał z nóg.Ewelina nie wiedząc jak zareagować..Wyjąkała zaledwie
-Prze-przepraszam..
-Nic się nie stało..Ale musisz bardziej uważać. Jestem Bartek.
- Ewelina. Miło mi.
Stali tak zaledwie 5 minut , szczerząc się do siebie. Ale dla Eweliny te 5 minut było jak cała wieczność. W końcu Bartek zaproponował...jej spacer wieczorem. Oczywiście zaślepiona bielą jego zębów Ewelina zgodziła się bez wahania. Pożegnali się i każdy odszedł w swoją stronę. Resztę dnia dziewczyna spędziła na wymyślaniu romantycznych historii i szukaniu odpowiednich ubrań na ten wyjątkowy wieczór. W końcu była to jej pierwsza randka. Gdy wybiła 20.00 Ewelina zeszła na dół otworzyć drzwi..za którymi oczywiście stał Bartek. Dziewczyna wyglądała olśniewająco..Koszula w kratę , czarne rurki , włosy lekko pofalowane , lekki makijaż a do tego szpilki z ćwiekami. Bartek przywitał ją bukietem czerwonych róż i szczerym uściskiem. Dziewczyna była w siódmym niebie. Nie zwlekając zamknęła dom i powędrowali wprost do parku.Idąc cały czas się śmieli , rozmawiali , byli szczęśliwi....i zakochani.? Widać było że Ewelina oddałaby za Bartka życie choć znała go zaledwie dzień. Nigdy nie czuła się tak jak czuła się przy Bartku. W końcu ją ktoś zauważał , lubił , nie odtrącał , dostrzegał w niej to czego nikt inny nie widział. Dziewczyna nie potrafiła wyrazić co czuła. Jej serce zostało oddane Bartkowi.
Gdy zrobiło się chłodnie chłopak oddał jej marynarkę i objął ramieniem. Jej serce waliło jak młot...On chyba to poczuł bo uśmiechnął się ciepło i wyszeptał
- Spokojnie...
Spacer to nie wszystko...Bartek nauczył Ewelinę jeździć na desce. Od tamtej pory do teraz czuje jak trzymał ją w pasie by nie upadła.Jego ciepły i delikatny dotyk...Wszystko było jak w bajce.
Przed jej domem ich usta złączył czuły pocałunek. W tej chwili Ewelina czuła się tak jakby w jej brzuchu latało stado motyli a po ciele chodziło milion mrówek. Ale było to przyjemne uczucie...
Odchodząc...powiedział tylko:
- Do jutra słońce...

( NIEBAWEM 2 CZĘŚĆ HISTORII.! )
 

 
Chyba każdy miał , ma albo będzie mieć dzień , noc , ranek w które będzie czuł że kogoś , czegoś mu brakuje.. Chociaż będzie otoczony ludźmi będzie samotny..To dziwne uczucie...Siedząc na parapecie w ulubionym ciepłym swetrze , z gorącą herbatą w kubku , patrząc w okno , w gwiazdy , na ludzi , na miasto , na światła nawet na zwykłe same drzewo...będzie czuły , ból , smutek , tęsknotę. Chociaż sam nie wie dokładnie za czym.? za kim.? Wsłuchując się w smutne , dołujące piosenki , będzie rozmyślałam i szukał sensu życia... Tęsknie , płacze , czekam.. Ale na co.? Na kogo.?
A w tym samym czasie na tym samym świecie może nawet kraju , mieście , wsi , osiedlu , ulicy będzie ktoś kto czuje to co wy..to samo co do każdej łzy...I to za nim tęsknicie choć go nie znacie , nie wiecie jak wygląda , jak ma na imię...czy to możliwe.? TAK.! to nasze serce..nasz umysł...Czeka na tą osobę. Na tą " drugą połówkę " która będzie naszym odzwierciedleniem.....